Maskonury na Islandii były jednym z tych spotkań, na które bardzo liczyliśmy, ale których nie da się naprawdę zaplanować. Można wybrać dobre miejsce, przyjechać w sezonie, mieć lornetkę, aparat i kurtkę przeciwdeszczową, ale dzikie ptaki nie są atrakcją z biletem i rozkładem jazdy. Tym większa była radość, kiedy w Dyrhólaey, na południowym wybrzeżu Islandii, zobaczyliśmy je naprawdę: niewielkie, czarno-białe, z pomarańczowymi dziobami, siedzące w trawie nad pionowym klifem i znikające między roślinami jak małe, nieco niezdarne postacie z innego świata.
Dyrhólaey to jedno z najlepszych miejsc na południu Islandii do obserwacji maskonurów. Nie dlatego, że ptaki są tam „na pokaz”, ale dlatego, że przylądek łączy wszystko, czego maskonury potrzebują w sezonie lęgowym: wysokie klify, trawiaste krawędzie, nory w miękkim podłożu, dostęp do oceanu i stosunkowo bezpieczne miejsca gniazdowania. Dla człowieka to jednocześnie jedno z najbardziej widowiskowych miejsc w tej części wyspy: bazaltowy łuk skalny, czarne plaże, widok na Reynisfjara, Reynisdrangar, lodowiec Mýrdalsjökull i bardzo silny, islandzki wiatr.
Ten wpis poprawia i porządkuje naszą relację z Dyrhólaey. Zostaje osobisty ton podróży, ale bez przypadkowych skrótów i błędów. Maskonury nie jedzą sandacza, bo sandacz jest rybą słodkowodną. Polują na drobne ryby morskie, takie jak dobijaki, śledzie, gromadniki, szproty, morszczuki i młode dorsze. Nie są też „maskotką do zdjęcia”, tylko gatunkiem morskim, który większość życia spędza na oceanie, a na ląd wraca tylko po to, żeby się rozmnażać. I właśnie dlatego obserwacja maskonurów musi być spokojna, cierpliwa i bardzo ostrożna.

Spis treści
- Dlaczego warto zobaczyć maskonury na Islandii?
- Czym są maskonury?
- Jak żyją maskonury?
- Co jedzą maskonury?
- Kiedy zobaczyć maskonury na Islandii?
- Dyrhólaey – klify, łuk skalny, latarnia i ptaki
- Nasze spotkanie z maskonurami w Dyrhólaey
- Gdzie szukać maskonurów w Dyrhólaey?
- Jak dojechać do Dyrhólaey?
- Parking i górny punkt widokowy
- Bezpieczeństwo na klifach
- Jak obserwować maskonury, żeby im nie szkodzić?
- Obserwacja maskonurów z dzieckiem
- Gdzie jeszcze zobaczyć maskonury na Islandii?
- Fotografowanie maskonurów
- Praktyczne informacje
- Zobacz też
- FAQ – maskonury na Islandii i Dyrhólaey
- Galeria zdjęć: maskonury i klify Dyrhólaey
Dlaczego warto zobaczyć maskonury na Islandii?
Maskonury warto zobaczyć dlatego, że są jednym z najbardziej charakterystycznych ptaków północnego Atlantyku. Wyglądają trochę jak krzyżówka pingwina, papugi i małego klauna, ale to tylko pierwsze wrażenie. W rzeczywistości są świetnie przystosowanymi ptakami morskimi: latają, nurkują, polują pod wodą, potrafią przynosić do gniazda kilka ryb naraz i przez większą część roku żyją daleko od lądu, na otwartym oceanie.
Na Islandii spotkanie z maskonurem ma dodatkową wartość. To nie jest ptak oglądany w odizolowanym rezerwacie z płotem i tabliczką. W Dyrhólaey widzi się go w krajobrazie, do którego naprawdę należy: nad czarnymi plażami, wśród traw, na krawędziach klifów, przy wietrze, mgle i krzyku innych ptaków morskich. Dopiero wtedy widać, że maskonur nie jest tylko „słodki”. Jest częścią surowego, bardzo dynamicznego ekosystemu.
Dla nas największe wrażenie zrobił kontrast. Ogromne klify Dyrhólaey, szarość oceanu, czarne plaże i nagle mały ptak siedzący spokojnie w trawie, kilka metrów od przepaści. To była jedna z tych scen, w których Islandia przestaje być tylko krajobrazem, a staje się żywym miejscem: z ruchem, głosem, gniazdami, lotem i codziennym wysiłkiem zwierząt.

Czym są maskonury?
Maskonur zwyczajny, czyli Fratercula arctica, to ptak morski z rodziny alk. Po angielsku nazywa się Atlantic puffin. W sezonie lęgowym ma czarny grzbiet, biały brzuch, jasne policzki, pomarańczowe nogi i bardzo charakterystyczny, kolorowy dziób. Właśnie ten dziób sprawia, że ludzie najczęściej od razu go zapamiętują. Po sezonie lęgowym barwy dzioba stają się mniej intensywne, a ptaki wracają na ocean, gdzie większość życia pozostają poza zasięgiem wzroku turystów.
Maskonury są niewielkie. Mają około 26–30 cm długości, rozpiętość skrzydeł mniej więcej 47–63 cm i ważą zwykle kilkaset gramów. Na lądzie poruszają się nieco nieporadnie, kołysząc się i drepcząc, ale w wodzie są bardzo sprawne. Nurkują za rybami, używając skrzydeł jak płetw, a nóg jak steru. To jeden z powodów, dla których mówi się, że maskonury „latają pod wodą”.
Ich zabawny wygląd nie powinien przesłaniać faktu, że są ptakami wrażliwymi na zmiany środowiska. Dostępność drobnych ryb, temperatura oceanu, presja drapieżników, warunki pogodowe i ingerencja człowieka wpływają na sukces lęgowy kolonii. Dlatego każda obserwacja maskonurów powinna zaczynać się od prostej zasady: to my jesteśmy gośćmi w ich miejscu, nie odwrotnie.
Jak żyją maskonury?
Maskonury większość roku spędzają na otwartym oceanie. Na ląd wracają wiosną i latem, kiedy zaczyna się sezon lęgowy. Wtedy tworzą kolonie na klifach, wyspach i stromych wybrzeżach. Gniazdują w norach wykopanych w trawiastej ziemi albo w szczelinach i przestrzeniach między skałami. Para często wraca do tej samej nory w kolejnych sezonach.
Samica składa jedno jajo. Oboje rodzice uczestniczą w wysiadywaniu i karmieniu pisklęcia. Młody maskonur, po angielsku nazywany puffling, rośnie w norze przez kilka tygodni. Rodzice przynoszą mu drobne ryby, trzymane poprzecznie w dziobie. To jeden z najbardziej znanych obrazów maskonura: ptak z kilkoma rybami naraz, wracający z morza do gniazda.
Po zakończeniu sezonu lęgowego maskonury opuszczają klify i wracają na ocean. To dlatego poza sezonem bardzo trudno je zobaczyć z lądu. Turysta najczęściej widzi tylko letni, kolorowy rozdział ich życia, ale dla samych ptaków Islandia jest przede wszystkim miejscem lęgu, nie całorocznym domem na klifie.
Co jedzą maskonury?
Maskonury jedzą drobne ryby morskie. W ich diecie pojawiają się między innymi dobijaki, szproty, śledzie, gromadniki, morszczuki i młode dorsze. To ważna korekta, bo w poprzedniej wersji tekstu pojawił się sandacz. Sandacz jest rybą słodkowodną, więc nie pasuje do biologii maskonurów żyjących i polujących w północnym Atlantyku.
Maskonur poluje pod wodą. Nurkuje, używa skrzydeł jak napędu, a stóp do sterowania. Dzięki specjalnej budowie dzioba i jamy ustnej może utrzymać kilka ryb naraz, podczas gdy dalej łapie kolejne. To bardzo praktyczne przystosowanie, bo w sezonie lęgowym rodzic musi szybko dostarczać pokarm pisklęciu ukrytemu w norze.
Dostępność drobnych ryb jest jednym z kluczowych warunków powodzenia lęgów. Jeśli w pobliżu kolonii brakuje odpowiedniego pokarmu, rodzice muszą lecieć dalej albo przynoszą mniej wartościowy pokarm. To dlatego zmiany temperatury oceanu, presja połowowa i zmiany w ekosystemie morskim są dla maskonurów realnym problemem, a nie abstrakcyjną informacją z raportu.
Kiedy zobaczyć maskonury na Islandii?
Najlepszy czas na obserwację maskonurów na Islandii to okres od maja do sierpnia, z największą szansą zwykle w czerwcu i lipcu. Wtedy ptaki są związane z koloniami lęgowymi, karmią młode i regularnie wracają między oceanem a norami. W sierpniu maskonury nadal można zobaczyć, ale pod koniec miesiąca sezon powoli się kończy i ptaki opuszczają klify.
Dyrhólaey może mieć sezonowe ograniczenia dostępu, zwłaszcza w okresie ochrony ptaków. W praktyce oznacza to, że przed wyjazdem trzeba sprawdzić aktualne informacje lokalne, oznakowanie na miejscu i komunikaty zarządzających obszarem. Nie wolno traktować starych relacji z internetu jako gwarancji, że dokładnie ta sama ścieżka będzie dostępna w tym samym terminie.
Najlepsza pora dnia to często ranek albo późniejsze popołudnie i wieczór, kiedy ptaki wracają z morza i są bardziej aktywne przy klifach. Trzeba jednak pamiętać, że w części sezonu właśnie godziny wieczorne mogą pokrywać się z ograniczeniami ochronnymi. Najważniejsze są zawsze aktualne znaki i zasady na miejscu.
| Miesiąc | Szansa na obserwację | Uwagi |
|---|---|---|
| Kwiecień | Niska do umiarkowanej | Pierwsze ptaki mogą wracać, ale sezon dopiero się zaczyna. |
| Maj | Dobra, ale z ograniczeniami | Okres wrażliwy dla gniazdowania; możliwe częściowe zamknięcia. |
| Czerwiec | Bardzo dobra | Jeden z najlepszych miesięcy, ale trzeba pilnować zasad ochrony. |
| Lipiec | Bardzo dobra | Ptaki intensywnie karmią młode, często widać je z rybami. |
| Sierpień | Dobra na początku, malejąca pod koniec | Wciąż można je zobaczyć, ale sezon zbliża się do końca. |
| Wrzesień–marzec | Bardzo niska | Maskonury przebywają głównie na oceanie. |
Dyrhólaey – klify, łuk skalny, latarnia i ptaki
Dyrhólaey to 120-metrowy przylądek na południu Islandii, niedaleko miejscowości Vík. Nazwa oznacza mniej więcej „wyspę-wzgórze z otworem” i odnosi się do ogromnego łuku skalnego wyrzeźbionego przez ocean w bazaltowym cyplu. To jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc południowego wybrzeża: z góry widać czarne plaże, fale Atlantyku, Reynisfjara, Reynisdrangar i lodowiec Mýrdalsjökull.
Na szczycie przylądka stoi biała latarnia Dyrhólaeyjarviti. Pierwsza stacja świetlna powstała tu na początku XX wieku, a obecny budynek latarni pochodzi z 1927 roku. Sama latarnia nie jest głównym celem wyprawy na maskonury, ale pomaga zorientować się w przestrzeni. Górny punkt widokowy przy latarni daje szerokie panoramy, a dolne punkty widokowe pozwalają lepiej obserwować część klifów i ptaków.
Dyrhólaey jest rezerwatem przyrody. To nie jest zwykły punkt widokowy, po którym można chodzić dowolnie. Część obszarów bywa zamykana sezonowo, inne miejsca są wrażliwe przez cały rok, a ruch turystów powinien odbywać się po wyznaczonych ścieżkach. To ważne zarówno dla bezpieczeństwa ludzi, jak i dla ptaków gniazdujących w trawie i na krawędziach klifów.

Nasze spotkanie z maskonurami w Dyrhólaey
Nasze spotkanie z maskonurami było częścią jednodniowej trasy po południu Islandii: Keldur, Seljalandsfoss, Skógafoss, Vík, Reynisfjara i Dyrhólaey. Po całym dniu jazdy, chodzenia, wodospadów, czarnej plaży i zmiennej pogody dotarliśmy na klify, gdzie wiatr i mgła natychmiast przypomniały, że Islandia nie jest łagodną pocztówką.
Maskonury nie czekały w równym rzędzie. Trzeba było patrzeć uważnie: w trawy, na krawędzie, między rośliny, w miejsca, gdzie czarno-biała sylwetka znikała na tle mokrych łodyg i ciemnej skały. Jeden ptak siedział spokojnie na trawiastym występie, drugi chował się w zieleni, kolejny pojawiał się tylko na chwilę. I to było piękne, bo nie wyglądało jak pokaz dla turystów, tylko jak fragment ich normalnego dnia.
Najbardziej zapamiętałem to, że maskonur jest jednocześnie bardzo wyrazisty i bardzo łatwy do przeoczenia. Z bliska dziób wydaje się kolorowy i niemal komiksowy. Z daleka cały ptak staje się małą, czarno-białą plamką na gigantycznym klifie. Człowiek z aparatem jest tu tylko obserwatorem. Najważniejsze dzieje się poza nami: w norach, w locie, w powrotach znad oceanu i w codziennej pracy rodziców karmiących młode.

Gdzie szukać maskonurów w Dyrhólaey?
Maskonurów należy szukać przy trawiastych krawędziach klifów, ale wyłącznie z wyznaczonych miejsc i ścieżek. Największy błąd to próba podejścia „jeszcze trochę bliżej”, bo ptak siedzi kilka metrów dalej. W Dyrhólaey teren może wyglądać stabilnie, ale pod trawą mogą znajdować się nory, podmyte krawędzie i miękka ziemia. Poza tym zbliżanie się do gniazd stresuje ptaki i może uszkadzać ich siedlisko.
W praktyce najlepiej stanąć spokojnie, obserwować przez lornetkę albo użyć zoomu w aparacie. Maskonury często siedzą na trawie tuż poniżej krawędzi, a nie na samym środku ścieżki. Trzeba patrzeć cierpliwie. W pierwszej chwili można widzieć tylko skałę i rośliny, a po chwili nagle dostrzega się biały policzek, pomarańczowy dziób albo czarny grzbiet.
Nie ma jednego pewnego punktu, który zawsze działa. Ptaki są dzikie, pogoda się zmienia, wiatr bywa bardzo mocny, a dostępność ścieżek zależy od sezonu i ochrony przyrody. Dlatego Dyrhólaey trzeba traktować jako miejsce obserwacji, nie jako gwarancję zdjęcia. Jeśli zobaczysz maskonury, to prezent. Jeśli nie, zostają klify, łuk skalny, latarnia, widok na czarne plaże i jedna z najpiękniejszych panoram południowej Islandii.
Jak dojechać do Dyrhólaey?
Dyrhólaey leży przy południowym wybrzeżu Islandii, kilka kilometrów na zachód od Vík. Dojazd jest prosty: jedzie się drogą nr 1, czyli Ring Road, a następnie skręca w drogę nr 218 prowadzącą w stronę przylądka. To dobry punkt do włączenia w trasę po południu Islandii, razem z Reynisfjara, Vík, Skógafoss i Seljalandsfoss.
Z Reykjavíku do Dyrhólaey jest około 180–190 km, ale nie należy planować tego jako lekkiego wypadu bez zapasu czasu. Sama droga może zająć około 2,5–3 godziny w jedną stronę bez długich postojów, a po drodze jest wiele miejsc, które zatrzymują: wodospady, czarne plaże, punkty widokowe i krajobrazy, które trudno ominąć bez zdjęcia.
Z Vík do Dyrhólaey dojazd jest krótki, zwykle około kilkunastu minut samochodem. To dlatego Vík jest bardzo dobrym punktem bazowym, jeśli chcesz zobaczyć maskonury rano albo wieczorem i nie spędzać całego dnia za kierownicą.
Parking i górny punkt widokowy
W Dyrhólaey są punkty parkingowe przy dolnych i górnych punktach widokowych. Górna droga prowadząca w stronę latarni może być bardziej stroma i trudniejsza, zwłaszcza przy deszczu, silnym wietrze albo gorszych warunkach. Jeżeli jedziesz samochodem bez napędu 4×4 i pogoda jest zła, rozsądniej ocenić sytuację na miejscu i nie ryzykować wjazdu tylko po to, żeby oszczędzić kilkanaście minut marszu.
Parking w Dyrhólaey należy traktować jako punkt startowy, nie jako miejsce do szybkiego „odhaczenia” atrakcji. Warto wysiąść, ubrać kurtkę przeciwwiatrową, przygotować aparat lub lornetkę i dopiero wtedy iść na ścieżki. Przy silnym wietrze lepiej zostawić luźne rzeczy w samochodzie, bo na klifie łatwo coś stracić.
Przed wyjazdem sprawdź aktualne zasady dostępu. Dyrhólaey jest rezerwatem, a w okresie lęgowym część obszaru może być zamknięta dla ochrony ptaków. Jeśli na miejscu są bramki, taśmy, zakazy albo informacje od strażnika, trzeba ich bezwzględnie przestrzegać.
Bezpieczeństwo na klifach
Dyrhólaey jest piękne, ale nie jest łagodne. To wysoki, wietrzny przylądek z pionowymi klifami, kruchą krawędzią, mokrą trawą i miejscami, gdzie jeden zły krok może mieć bardzo poważne skutki. Nie wolno wychodzić poza ścieżki, przechodzić za barierki, stawać na samej krawędzi ani próbować robić zdjęcia „jeszcze metr bliżej”.
Największe zagrożenia są bardzo proste: wiatr, śliska ziemia, luźne kamienie, niewidoczne nory, krawędzie osłabione erozją i koncentracja na aparacie zamiast na terenie. Jeśli fotografujesz maskonury, łatwo zapomnieć, gdzie stoisz. Dlatego najlepiej najpierw ustawić bezpieczną pozycję, a dopiero potem robić zdjęcia.
Z dzieckiem trzeba zachować szczególną ostrożność. Dziecko nie powinno biegać po klifie, podchodzić do krawędzi ani próbować zaglądać do nor. Dyrhólaey to miejsce do spokojnej obserwacji, nie plac zabaw. To samo dotyczy dorosłych: nie mamy skrzydeł, a maskonur ma.
Jak obserwować maskonury, żeby im nie szkodzić?
Najważniejsza zasada brzmi: dystans. Maskonury wyglądają uroczo, ale są dzikimi ptakami w okresie lęgowym. Zbliżanie się do nor, blokowanie ptakom drogi do gniazda, hałas, flesz, dron albo chodzenie po trawiastym terenie poza ścieżkami może realnie szkodzić kolonii.
Najlepiej obserwować je lornetką albo przez obiektyw z zoomem. Nie używać lampy błyskowej. Nie dotykać ptaków. Nie karmić. Nie nawoływać. Nie próbować ustawiać ich do zdjęcia. Nie podchodzić do nor. Nie zostawiać śmieci. Nie zdejmować zabezpieczeń ani nie wchodzić na zamknięte fragmenty rezerwatu. To nie są przesadne zakazy, tylko minimum odpowiedzialnej obserwacji dzikiej przyrody.
Jeśli ptak zaczyna się niepokoić, odwracać, przestawać karmić albo próbuje odejść, jesteś za blisko. Najlepsze spotkania z maskonurami są wtedy, kiedy ptaki robią swoje, a człowiek pozostaje prawie niewidzialny.
- Zostań na ścieżce – pod trawą mogą być nory.
- Nie podchodź do krawędzi – klify są wysokie i kruche.
- Nie używaj drona w pobliżu kolonii i w okresie lęgowym.
- Nie używaj flesza przy fotografowaniu ptaków.
- Nie karm ptaków i nie próbuj ich przywoływać.
- Nie blokuj im drogi między oceanem a norą.
- Szanuj zamknięcia sezonowe i oznakowanie na miejscu.
Obserwacja maskonurów z dzieckiem
Dyrhólaey może być fantastycznym miejscem z dzieckiem, bo maskonury są ptakami, które łatwo zapamiętać. Mają kolorowy dziób, dziwny chód, siedzą w trawie i wyglądają trochę jak bohaterowie bajki. To dobry moment, żeby dziecku pokazać, że dzikie zwierzęta nie muszą być w zoo, żeby można je było obserwować.
Trzeba jednak od razu ustalić zasady: nie biegamy, nie schodzimy ze ścieżki, nie podchodzimy do krawędzi, nie próbujemy dotykać ptaków, nie wkładamy rąk do nor i słuchamy dorosłych. Dobrze działa proste wytłumaczenie: maskonury mają tu swoje domy pod trawą, a my jesteśmy gośćmi.
Warto zabrać dziecku lornetkę albo pozwolić patrzeć przez ekran aparatu z zoomem. Dzięki temu obserwacja jest ciekawsza i bezpieczniejsza. Połączenie maskonurów z czarną plażą Reynisfjara, Vík i wodospadami daje bardzo mocny, rodzinny dzień na południu Islandii, ale tylko wtedy, gdy nie przeładujemy planu.
Gdzie jeszcze zobaczyć maskonury na Islandii?
Dyrhólaey jest świetnym miejscem na południu Islandii, ale nie jest jedynym. Maskonury gniazdują w wielu koloniach na wyspach, klifach i stromych wybrzeżach. Największe i najbardziej znane miejsca są rozrzucone po całej Islandii, więc wybór zależy od trasy, czasu i sposobu podróżowania.
| Miejsce | Region | Charakter obserwacji |
|---|---|---|
| Dyrhólaey | Południowa Islandia, okolice Vík | Klify, łatwy dojazd z Ring Road, piękne widoki, możliwe sezonowe ograniczenia. |
| Heimaey / Vestmannaeyjar | Wyspy Westmana | Jedno z najważniejszych miejsc lęgowych maskonurów, dojazd promem. |
| Látrabjarg | Fiordy Zachodnie | Potężne klify i świetne warunki obserwacji, ale daleki dojazd. |
| Ingólfshöfði | Południowo-wschodnia Islandia | Wycieczki zorganizowane przez piaski i mokradła, dobre miejsce na ptaki morskie. |
| Borgarfjörður eystri / Hafnarhólmi | Wschodnia Islandia | Bardzo dobra infrastruktura obserwacyjna, platformy i bliskie obserwacje bez wchodzenia w kolonię. |
| Reynisfjall | Okolice Vík | Klify nad Reynisfjara; obserwacja zależy od warunków, sezonu i dostępności terenu. |
Jeżeli jesteś pierwszy raz na Islandii i jedziesz południowym wybrzeżem, Dyrhólaey jest najłatwiejszym wyborem. Jeśli budujesz trasę wokół maskonurów, warto rozważyć Vestmannaeyjar albo Borgarfjörður eystri. Jeśli chcesz połączyć ptaki z najbardziej dzikim krajobrazem, Látrabjarg jest jednym z mocniejszych miejsc, ale wymaga osobnego planu i czasu.
Fotografowanie maskonurów
Maskonury są bardzo wdzięczne do fotografowania, ale w Dyrhólaey trzeba pamiętać o dwóch ograniczeniach: bezpieczeństwie i szacunku dla kolonii. Najlepiej używać obiektywu z zoomem. Telefon też może wystarczyć do zdjęć krajobrazowych, ale jeśli chcesz uchwycić szczegóły dzioba, oka i piór, przyda się dłuższa ogniskowa.
Nie warto próbować robić zdjęć za wszelką cenę. Czasem najlepszy kadr to nie portret z bliska, ale mały maskonur na tle ogromnego klifu. Takie zdjęcie lepiej opowiada o Islandii, bo pokazuje skalę miejsca i prawdziwe środowisko ptaka.
Najlepsze światło bywa rano albo wieczorem, ale pogoda na Islandii zmienia się szybko. Mgła, deszcz i szare niebo nie muszą psuć zdjęć. Wręcz przeciwnie: na Dyrhólaey wilgotne powietrze, ciemna skała i zielona trawa tworzą klimat, którego nie da się uzyskać w słoneczny, bezchmurny dzień.

Praktyczne informacje
- Miejsce: Dyrhólaey, południowa Islandia, okolice Vík.
- Gatunek: maskonur zwyczajny, Fratercula arctica, po angielsku Atlantic puffin.
- Najlepszy sezon: maj–sierpień, najczęściej czerwiec i lipiec.
- Uwaga sezonowa: w okresie lęgowym część Dyrhólaey może być zamknięta lub dostępna w ograniczonych godzinach.
- Dojazd: droga nr 1, następnie droga nr 218 w stronę Dyrhólaey.
- Najbliższa miejscowość: Vík.
- Czas na miejscu: minimum 45–60 minut, lepiej 1,5–2 godziny przy dobrej pogodzie.
- Co zabrać: lornetkę, aparat z zoomem, kurtkę przeciwwiatrową, czapkę, dobre buty, wodę.
- Bezpieczeństwo: nie podchodź do krawędzi klifów, nie wychodź poza ścieżki, pilnuj dzieci.
- Zasada przyrody: nie podchodź do nor, nie płosz ptaków, nie używaj drona, nie używaj flesza.
- Warto połączyć z: Vík, Reynisfjara, Skógafoss, Seljalandsfoss i jednodniową trasą po południu Islandii.
Zobacz też
- Islandia – wszystkie wpisy na blogu
- Maskonury na Islandii – aktualny wpis
- Południowa Islandia w 1 dzień – Keldur, Seljalandsfoss, Vík i Dyrhólaey
- Diamentowa Plaża w Islandii – Jökulsárlón, parking, dojazd i zdjęcia
- Ceny na Islandii – jedzenie, paliwo, restauracje i budżet
- Pogoda w podróży – sprawdź warunki przed wyjazdem
Czy warto jechać do Dyrhólaey na maskonury?
Tak, warto. Dyrhólaey to jedno z najlepszych miejsc na południu Islandii, jeśli chcesz zobaczyć maskonury w naturalnym środowisku i jednocześnie przeżyć jeden z najpiękniejszych krajobrazowo punktów tej części wyspy. Nawet jeśli ptaków będzie mniej, same klify, łuk skalny, latarnia i widok na czarne plaże są warte zatrzymania.
Trzeba jednak pamiętać, że Dyrhólaey nie jest sceną, a maskonury nie są aktorami. To rezerwat, sezon lęgowy, żywe nory pod trawą, wiatr, klify i dzikie ptaki. Najlepsza obserwacja to taka, po której ptaki dalej robią swoje, a po naszej wizycie nie zostaje żaden ślad poza zdjęciami i wspomnieniem.
Dla mnie to spotkanie było jednym z najbardziej zapamiętanych momentów południowej Islandii. Nie dlatego, że zobaczyliśmy setki ptaków z bliska, ale dlatego, że zobaczyliśmy kilka maskonurów dokładnie tam, gdzie powinny być: na trawiastym, mokrym, wietrznym klifie nad oceanem. I to wystarczyło.
FAQ – maskonury na Islandii i Dyrhólaey
Najlepszy czas na obserwację maskonurów na Islandii to maj–sierpień, a szczególnie czerwiec i lipiec. Wtedy ptaki są w koloniach lęgowych, karmią młode i częściej wracają z oceanu do nor.
Dobre miejsca do obserwacji maskonurów to Dyrhólaey na południu Islandii, Heimaey na Wyspach Westmana, Látrabjarg w Fiordach Zachodnich, Ingólfshöfði na południowym wschodzie oraz Borgarfjörður eystri / Hafnarhólmi we wschodniej Islandii.
Tak. Dyrhólaey jest jednym z najlepszych i najłatwiej dostępnych miejsc na południu Islandii do obserwacji maskonurów. Ptaki gniazdują na trawiastych klifach, ale trzeba obserwować je tylko z wyznaczonych miejsc i ścieżek.
Tak. Dyrhólaey jest rezerwatem przyrody i w okresie lęgowym część obszaru może być czasowo zamykana lub dostępna w ograniczonych godzinach dla ochrony ptaków. Przed wizytą trzeba sprawdzić aktualne zasady i przestrzegać znaków na miejscu.
Maskonury jedzą drobne ryby morskie, m.in. dobijaki, szproty, śledzie, gromadniki, morszczuki i młode dorsze. Nie jedzą sandacza, ponieważ sandacz jest rybą słodkowodną, a maskonury polują w morzu.
Do Dyrhólaey dojeżdża się drogą nr 1, czyli Ring Road, a następnie drogą nr 218 prowadzącą w stronę przylądka. Najbliższą miejscowością jest Vík, oddalony o kilkanaście minut jazdy samochodem.
Trzeba zostać na wyznaczonych ścieżkach, nie podchodzić do nor, nie schodzić za barierki, nie używać drona, nie używać flesza i obserwować ptaki z dystansu, najlepiej przez lornetkę albo obiektyw z zoomem.
Tak. Maskonury często gniazdują w norach wykopanych w trawiastej ziemi na klifach albo w szczelinach skalnych. Dlatego nie wolno chodzić poza ścieżkami, bo pod trawą mogą znajdować się gniazda.
Nie. Maskonury większość roku spędzają na oceanie. Na islandzkie klify wracają głównie w sezonie lęgowym, od wiosny do późnego lata. Po sezonie opuszczają kolonie.
Dyrhólaey można odwiedzić z dzieckiem, ale trzeba zachować dużą ostrożność. To wysoki, wietrzny przylądek z klifami. Dziecko powinno iść blisko dorosłych, nie biegać, nie podchodzić do krawędzi i nie schodzić ze ścieżek.
Warto zabrać lornetkę, aparat z zoomem, kurtkę przeciwwiatrową, czapkę, wygodne buty, wodę i coś ciepłego. Nawet latem na klifach Dyrhólaey może być zimno, mokro i bardzo wietrznie.
Tak. Dyrhólaey łączy obserwację maskonurów z jednym z najpiękniejszych krajobrazów południowej Islandii: klifami, łukiem skalnym, latarnią, widokiem na Reynisfjara i czarne plaże. To bardzo mocny punkt trasy po południu Islandii.
Galeria zdjęć: maskonury i klify Dyrhólaey










