Do Saint-Malo wróciliśmy po jedenastu latach. Pierwszy raz byliśmy tutaj w 2015 roku i zapamiętaliśmy zupełnie inne miasto: dużo deszczu, szary granit, mokry bruk i znacznie mniej turystów. W sierpniu 2026 roku trafiliśmy właściwie do jego przeciwieństwa. Było gorąco, nad miastem wisiało błękitne niebo, plaże były pełne ludzi, a uliczkami Intra-Muros płynął nieprzerwany tłum.
Samo Saint-Malo oczywiście się nie zmieniło. Nadal mamy kamienne stare miasto zamknięte w potężnych murach, port, wąskie uliczki, plaże i wyspy dostępne podczas odpływu. Zmieniło się jednak nasze doświadczenie tego miejsca. Tym razem byliśmy tutaj rodzinnie, w środku sezonu i przy pogodzie, która bardziej przypominała południe Francji niż deszczową Bretanię zapamiętaną z pierwszej podróży.

Mimo tłumów nadal uważamy, że Saint-Malo zdecydowanie warto zobaczyć. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie próbować zaparkować, kiedy przyjechać, jak podejść do pływów i że w środku sezonu czasami nawet zakup zwykłej galette na wynos wymaga trochę cierpliwości.
Spis treści
- Powrót do Saint-Malo po 11 latach
- Parking przy Saint-Malo Intra-Muros
- Co zrobić, kiedy parking pokazuje „pełny”?
- Płatność kartą – nasze doświadczenie
- Saint-Malo dużym samochodem i limit 1,90 m
- Intra-Muros – stare miasto najlepiej zwiedzać pieszo
- Skąd właściwie wzięło się Saint-Malo?
- Korsarze, a nie piraci
- Jacques Cartier i droga do Kanady
- Miasto, które w 1944 roku praktycznie przestało istnieć
- Spacer po murach Saint-Malo
- Grand Bé i Petit Bé – wyspy widoczne z murów
- Najważniejsza zasada – nie walczcie z przypływem
- Galettes, crêpes i jedzenie na wynos – tutaj też zauważyliśmy zmianę
- Port – Saint-Malo nadal żyje morzem
- Ile czasu przeznaczyć na Saint-Malo?
- Saint-Malo – informacje praktyczne 2026
- Czy warto wrócić do Saint-Malo?
- Najczęstsze pytania
- Galeria – Saint-Malo, Bretania 2026
↗
Główny przewodnik
To nasz drugi wpis o Saint-Malo. Jeżeli chcecie najpierw poznać całe miasto, jego zabytki, historię i naszą pierwszą wizytę z 2015 roku, zacznijcie tutaj:
Saint-Malo w Bretanii – za murami miasta korsarzy, między odpływem a ostrygami z Cancale.
Powrót do Saint-Malo po 11 latach
W 2015 roku Saint-Malo kojarzyło nam się przede wszystkim z deszczem. Bruk był mokry, kamienne budynki ciemne, na ulicach było stosunkowo spokojnie, a miasto sprawiało wrażenie surowego portu na północnym wybrzeżu Francji.
W 2026 roku zobaczyliśmy drugą wersję Saint-Malo.
Upał, pełne restauracyjne ogródki, tłumy na ulicach, ludzie na plaży, żaglówki na wodzie i mnóstwo turystów spacerujących po murach.


Nie piszę tego jako zarzutu. Po prostu jeżeli ktoś pamięta Saint-Malo sprzed kilkunastu lat albo ogląda zdjęcia z listopada czy marca, to sierpniowa rzeczywistość może być sporym zaskoczeniem.
Miasto pozostaje piękne. Tylko trzeba zaakceptować, że w wakacje będziemy je dzielić z bardzo dużą liczbą innych osób.
Parking przy Saint-Malo Intra-Muros
Przy murach Saint-Malo znajduje się kilka dużych parkingów naziemnych oraz parking podziemny Saint-Vincent. To bardzo wygodne, bo po zostawieniu samochodu jesteśmy praktycznie od razu przy Intra-Muros.
Problem w sezonie jest oczywisty: miejsc jest dużo, ale chętnych jeszcze więcej.
Podczas naszej sierpniowej wizyty większość parkingów w najbliższym sąsiedztwie murów wyglądała na pełne.

Jednym z oficjalnych parkingów bardzo blisko starego miasta jest Parking Remparts 1 – P8 przy Quai Saint-Vincent. Od Grand’ Porte dzielą go według miasta około dwie minuty pieszo.
→ Parking Remparts P8 – otwórz w Google Maps
Co zrobić, kiedy parking pokazuje „pełny”?
Podpatrzyliśmy bardzo prostą metodę stosowaną przez kierowców na miejscu.
Jeżeli parking jest pełny, samochody ustawiają się przed szlabanem i czekają. Kiedy ktoś wyjedzie, system zwalnia miejsce i kolejny samochód może wjechać.
Nie gwarantuję oczywiście, że zawsze będzie to najszybsze rozwiązanie. W naszym przypadku rotacja była jednak duża i czekanie okazało się skuteczniejsze niż krążenie dużym samochodem od parkingu do parkingu.
Jeżeli wszystkie parkingi przy murach wyglądają beznadziejnie, oficjalnym rozwiązaniem awaryjnym jest Parking Relais Paul Féval przy wjeździe do miasta. W 2026 roku kosztuje 3,30 € za cały dzień, a bilet parkingowy pozwala maksymalnie pięciu osobom skorzystać z autobusu prowadzącego w stronę Intra-Muros.
To mniej efektowne niż zaparkowanie pod samymi murami, ale podczas najbardziej zatłoczonych dni może oszczędzić naprawdę dużo czasu.
Płatność kartą – nasze doświadczenie
Na parkingu, z którego korzystaliśmy, płaciliśmy przy wyjeździe kartą.
I tu pojawiła się ciekawostka. Jedna z naszych kart, która normalnie działa praktycznie wszędzie i jest przeznaczona do płatności międzynarodowych, była przez terminal konsekwentnie odrzucana.
Zwykła debetowa Visa zadziałała od razu.
Nie wiem, z czego wynikała różnica i nie traktowałbym tego jako reguły obowiązującej w Saint-Malo. Po prostu po naszym doświadczeniu warto mieć przy sobie drugą kartę, zamiast stać przy szlabanie i próbować dziesięć razy tej samej.
Saint-Malo dużym samochodem i limit 1,90 m
Przy dużym samochodzie trzeba zwracać uwagę na wysokość.
Parking podziemny Saint-Vincent ma ograniczenia wysokości, ale ważne jest jeszcze jedno: oficjalne informacje Saint-Malo podają, że parkingi typu „enclos”, czyli zamykane szlabanami parkingi wokół starego miasta, również są zasadniczo ograniczone do 1,90 m.
Nie warto więc zakładać, że każdy parking naziemny automatycznie przyjmie kampera, busa z boxem albo bardzo wysoki samochód.
Miasto wskazuje pojedyncze miejsca bez ograniczenia wysokości między innymi przy Porte de Dinan i przy Parking de la Galère. Dla kamperów i bardzo wysokich pojazdów najbardziej przewidywalną alternatywą pozostaje Paul Féval.
Intra-Muros – stare miasto najlepiej zwiedzać pieszo
Po przejściu przez bramę można właściwie zapomnieć o samochodzie.
Intra-Muros jest zwarte, a najciekawszym sposobem zwiedzania jest po prostu chodzenie uliczkami bez przesadnego pilnowania mapy.

Są szerokie handlowe ulice, ale wystarczy skręcić w bok i pojawiają się mniejsze restauracje, galerie, sklepy, stare fasady i przejścia pomiędzy wysokimi kamiennymi domami.


Dobrym punktem orientacyjnym jest wieża katedry Saint-Vincent, którą widać pomiędzy dachami i na końcach wielu ulic.
Skąd właściwie wzięło się Saint-Malo?
Historia Saint-Malo nie zaczęła się dokładnie w miejscu dzisiejszego Intra-Muros.
Pierwszym ważnym ośrodkiem była pobliska Alet, dzisiejsza Cité d’Alet. Osada funkcjonowała już w czasach gallo-rzymskich i była otoczona murami w IV wieku.
W VI wieku pojawił się tutaj walijski mnich Mac Low – Malo – od którego później wzięła nazwę dzisiejsza miejscowość.
W 1145 roku siedzibę biskupstwa przeniesiono na skalistą wyspę, na której rozwinęło się obecne Saint-Malo Intra-Muros.
Pierwsze mury zaczęły powstawać już w XII wieku. Po wielkim pożarze w 1661 roku znaczną część miasta odbudowano w kamieniu, a w XVIII wieku fortyfikacje rozbudował Siméon Garangeau – inżynier pracujący według systemu i koncepcji Vaubana.
Dlatego dzisiejsze Saint-Malo wygląda bardziej jak kamienna twierdza niż typowe francuskie nadmorskie miasteczko.
Korsarze, a nie piraci
Saint-Malo nazywane jest Cité Corsaire – Miastem Korsarzy.
I warto rozróżnić korsarza od pirata.
Pirat działał na własną rękę. Korsarz podczas wojny posiadał zgodę władcy na atakowanie i przejmowanie jednostek przeciwnika. Malouńscy armatorzy i korsarze budowali na tym ogromne fortuny.
Z Saint-Malo związani byli między innymi René Duguay-Trouin i Robert Surcouf. W XVIII wieku port należał do ważnych ośrodków handlu dalekomorskiego, a tutejsze statki wypływały do Afryki, Indii, Chin i obu Ameryk.
Jacques Cartier i droga do Kanady
Innym najsłynniejszym mieszkańcem Saint-Malo był Jacques Cartier.
W 1534 roku, działając z polecenia króla Franciszka I, dotarł do rejonu Zatoki Świętego Wawrzyńca i rozpoczął francuską eksplorację obszarów dzisiejszej Kanady.
Podczas kolejnych wypraw wpłynął w głąb Rzeki Świętego Wawrzyńca aż w okolice dzisiejszego Montrealu.
Cartier wrócił później do Saint-Malo, a jego grób znajduje się w katedrze Saint-Vincent.
Miasto, które w 1944 roku praktycznie przestało istnieć
Patrząc dzisiaj na kamienne ulice Saint-Malo łatwo założyć, że oglądamy nietknięte średniowieczne i nowożytne miasto.
To tylko część prawdy.
W sierpniu 1944 roku podczas walk o Saint-Malo Intra-Muros zostało w ogromnym stopniu zniszczone. Oficjalne dokumenty miasta podają, że z 865 budynków tylko 182 przetrwały bombardowania.
Około 80% miasta wewnątrz murów było zrujnowane.
Po wojnie zdecydowano się na niezwykle konsekwentną rekonstrukcję. Zachowano historyczny charakter ulic, bryły zabudowy, granitowe fasady i najważniejsze zabytki, jednocześnie dostosowując odbudowane miasto do współczesnego funkcjonowania.
Dlatego Saint-Malo jest dziś również przykładem tego, jak można odbudować niemal unicestwione historyczne miasto bez zamienienia go w dekorację filmową.
Spacer po murach Saint-Malo
Po uliczkach warto wejść na mury.
Fortyfikacje otaczają Intra-Muros na długości około 1754 metrów. Z jednej strony mamy dachy starego miasta i wieżę katedry, z drugiej port, morze, plaże i wyspy.

To właśnie z murów najlepiej widać, jak nietypowo położone jest Saint-Malo. Fortyfikacje nie kończą się przy nabrzeżu – stoją bezpośrednio nad plażami i skalistym wybrzeżem.

Pełny spacer dookoła to niespełna dwa kilometry. Nie jest wymagający, chociaż trzeba liczyć się ze schodami i nierówną kamienną nawierzchnią w niektórych miejscach.
Grand Bé i Petit Bé – wyspy widoczne z murów
Z murów przy Plage de Bon Secours bardzo dobrze widać dwie charakterystyczne skaliste wyspy: Grand Bé i położony dalej Petit Bé.
Grand Bé jest niezamieszkanym skalistym wzgórzem znajdującym się kilkaset metrów od murów. Na jego szczycie znajduje się grób urodzonego w Saint-Malo pisarza François-René de Chateaubrianda.
Dalej stoi Petit Bé z fortem ukończonym na początku XVIII wieku. Zbudował go Garangeau według założeń Vaubana jako część systemu obrony wejścia do portu Saint-Malo.
Przy odpowiednim poziomie morza na obie wyspy można dojść pieszo.
Najważniejsza zasada – nie walczcie z przypływem
To jest najważniejsza praktyczna informacja dotycząca Grand Bé.
Jeżeli morze zaczyna odcinać drogę powrotną, nie próbujemy przechodzić przez wodę.
Saint-Malo oficjalnie ostrzega, że w tym miejscu woda potrafi podnosić się szybko, a prądy mogą być silne. W 2026 roku miasto dodatkowo zwiększyło liczbę komunikatów ostrzegawczych po rosnącej liczbie interwencji ratowników wobec osób zaskoczonych przez przypływ.
Najprostsza zasada dla turysty: przed wejściem sprawdzamy oficjalne godziny bezpiecznego dostępu i wracamy z odpowiednim zapasem czasu.
Biuro turystyczne jako orientacyjną zasadę dla Grand Bé podaje okno około 1,5 godziny przed i 1,5 godziny po niskiej wodzie, ale jeszcze lepiej korzystać z konkretnych godzin publikowanych codziennie przez miasto.
→ Oficjalne godziny pływów i bezpiecznego dostępu do Grand Bé
Jeżeli przypływ już odciął wyspę, pozostaje czekać na bezpieczne warunki albo stosować się do poleceń służb. Próba przechodzenia przez szybko pogłębiającą się wodę jest zdecydowanie najgorszym rozwiązaniem.
Galettes, crêpes i jedzenie na wynos – tutaj też zauważyliśmy zmianę
Jedną z rzeczy, które pamiętaliśmy z wcześniejszych podróży po Francji, była łatwość kupienia czegoś do ręki: crêpe, galette, lodów czy prostego jedzenia i dalszego spacerowania.
W Saint-Malo w 2026 roku mieliśmy wrażenie, że jest takich miejsc znacznie mniej. Bardzo dużo lokali działa już przede wszystkim jako restauracje: siadamy przy stoliku, zamawiamy i jemy na miejscu.
Nam zależało właśnie na czymś szybkim, więc kiedy znaleźliśmy niewielkie okienko sprzedające galettes na wynos, ustawiliśmy się w kolejce.

I warto było poczekać.
Galette complète – u nas z szynką, jajkiem i Emmentalem – jest dokładnie tym rodzajem prostego bretońskiego jedzenia, które pasuje do spaceru po Saint-Malo.
Na tablicy podczas naszej wizyty kosztowała 5,50 €.
Nie twierdzę, że nie ma już w Saint-Malo miejsc z jedzeniem na wynos. Są. Po prostu w porównaniu z naszym wspomnieniem z 2015 roku musieliśmy ich trochę bardziej poszukać.
Glacier Le Sanchez – lody polecane przez naszego gospodarza
Jeżeli po galette macie jeszcze miejsce na coś słodkiego, warto zapamiętać jeszcze jeden adres: Glacier Le Sanchez w samym sercu Saint-Malo Intra-Muros.
To miejsce polecił nam również Nico, nasz gospodarz podczas pobytu w Bretanii. A takie lokalne rekomendacje zwykle zapisujemy sobie znacznie chętniej niż kolejną listę „10 najlepszych miejsc” znalezioną w internecie.
Sanchez działa przy 9 rue de la Vieille Boucherie, kilka minut spacerem od głównych ulic starego miasta. Oficjalny serwis turystyczny Saint-Malo opisuje go jako glacier przygotowujący lody na miejscu. Wśród specjalności wymieniane są między innymi lody nougatine oraz smak z solonym masłem – czyli dokładnie takie połączenia, których warto spróbować będąc w Bretanii.
To dobra opcja szczególnie wtedy, kiedy – tak jak my – nie chcecie siadać na kolejny pełny posiłek, tylko wziąć lody i dalej spacerować po Intra-Muros.
Glacier Le Sanchez
9 rue de la Vieille Boucherie
35400 Saint-Malo – Intra-Muros
→ Glacier Le Sanchez – otwórz w Google Maps
Port – Saint-Malo nadal żyje morzem
Warto również wyjść poza same uliczki i spojrzeć na Saint-Malo od strony portu.

Na wodzie są jachty, katamarany, statki pasażerskie i tradycyjne jednostki żaglowe. Za nimi od razu wyrastają fortyfikacje i dachy Intra-Muros.


Ile czasu przeznaczyć na Saint-Malo?
Na spokojne rodzinne zwiedzanie samego Intra-Muros przeznaczyłbym minimum 3–4 godziny.
To wystarczy, żeby:
- przejść głównymi ulicami starego miasta,
- wejść na znaczną część murów,
- zatrzymać się przy katedrze,
- zjeść coś po drodze,
- zejść na plażę,
- obejrzeć Grand Bé i Petit Bé.
Jeżeli chcecie podczas odpływu wejść na Grand Bé albo zwiedzać fort Petit Bé, trzeba dopasować cały plan do godzin pływu i dodać odpowiedni zapas czasu.
My nie próbowalibyśmy upychać Saint-Malo pomiędzy dwie inne duże atrakcje tego samego dnia. To jest miasto, w którym dobrze po prostu trochę pochodzić.
Saint-Malo – informacje praktyczne 2026
| Informacja | Saint-Malo 2026 |
|---|---|
| Najważniejsza część miasta | Intra-Muros |
| Zwiedzanie | najlepiej pieszo |
| Długość murów | około 1754 m |
| Parking przy murach | kilka parkingów płatnych, w sezonie szybko się zapełniają |
| Limit wysokości | oficjalnie 1,90 m na parkingach typu enclos; sprawdź aktualne oznakowanie |
| Parking awaryjny | Paul Féval P+R – 3,30 € za dzień w 2026 roku |
| Grand Bé | dostępne pieszo wyłącznie przy odpowiednim poziomie morza |
| Petit Bé | fort na wyspie, dojście zależne od pływu |
| Ile czasu? | minimum 3–4 godziny na spokojne Intra-Muros i mury |
| Wstęp na stare miasto i mury | bezpłatny |
Oficjalne informacje o parkingach
→ Parking i transport – oficjalna strona miasta Saint-Malo
Pływy
→ Aktualne godziny pływów i bezpieczny dostęp do Grand Bé
Czy warto wrócić do Saint-Malo?
Tak.
W 2026 roku Saint-Malo było dużo bardziej zatłoczone niż miasto, które zapamiętaliśmy z 2015 roku. Było gorąco, parkingi były pełne, restauracje zajęte, a główne uliczki momentami przypominały jeden wielki turystyczny deptak.
A mimo tego nadal nam się podobało.

Bo kiedy odejmiemy kolejkę do galette i chwilę czekania przed parkingowym szlabanem, zostaje coś wyjątkowego: całe stare miasto zamknięte w murach, port bezpośrednio pod twierdzą, plaże poniżej fortyfikacji, wyspy, do których przy odpływie można dojść pieszo, i historia miasta od średniowiecznych biskupów przez Jacques’a Cartiera i korsarzy aż po niemal całkowite zniszczenie w 1944 roku.
I jeszcze jedna rzecz. W 2015 roku poznawaliśmy Saint-Malo we dwoje. W 2026 roku mogliśmy pokazać je naszemu synowi.
To wystarczający powód, żeby po jedenastu latach wejść na te same mury ponownie.
Najczęstsze pytania
Przy murach znajduje się kilka parkingów płatnych, między innymi Parking Remparts P8 przy Quai Saint-Vincent. W sezonie szybko się zapełniają. Alternatywą jest parking relais Paul Féval z komunikacją w stronę Intra-Muros.
Oficjalne informacje Saint-Malo podają ograniczenie wysokości do 1,90 m dla parkingów typu enclos. Przy wysokim samochodzie, busie lub kamperze trzeba sprawdzić oznakowanie konkretnego parkingu. Alternatywą jest Paul Féval.
Na spokojne przejście przez Intra-Muros, fragment lub cały obwód murów, jedzenie i zejście na plażę warto przeznaczyć minimum 3–4 godziny.
Tak, ale wyłącznie przy odpowiednim poziomie morza. Miasto publikuje każdego dnia bezpieczne godziny dostępu. Nie należy próbować wracać przez wodę, jeżeli przypływ odciął już drogę.
Na niezamieszkanej wyspie Grand Bé znajduje się grób urodzonego w Saint-Malo pisarza François-René de Chateaubrianda. Z wyspy jest również bardzo dobry widok na mury miasta.
Tak. Mury otaczają Intra-Muros na długości około 1754 metrów i są dostępne niemal na całym obwodzie. Spacer daje widok zarówno na stare miasto, jak i na port, plaże i wyspy.
Podczas naszej wizyty w sierpniu 2026 roku Intra-Muros było bardzo zatłoczone, a parkingi przy murach w dużej części zajęte. W porównaniu z naszą wizytą w 2015 roku różnica była bardzo duża.
My polecamy prostą bretońską galette na wynos. Podczas naszej wizyty galette complète z szynką, jajkiem i serem kosztowała w jednym z okienek 5,50 euro.
Galeria – Saint-Malo, Bretania 2026
Pełna galeria z naszego rodzinnego powrotu do Saint-Malo w sierpniu 2026 roku: Intra-Muros, ulice, port, mury, plaża, morze i letnie tłumy. Kliknięcie zdjęcia otwiera powiększenie.



















